Ze względu na sposób utrwalenia tylko częściowo zachowujący cechy typowe dla autentycznych opowieści ludowych, dla badacza tradycyjnej prozy śląskiej nie mają one takiej wartości, jaką przypisuje się materiałom Lompy czy Malinowskiego. Przy podejmowaniu decyzji dotyczących wyboru kostiumu scenicznego ambitni instruktorzy korzystają z pomocy etnografów, zapoznają się z muzealnymi kolekcjami strojów ludowych. Przeniesienie strojów ludowych na scenę spowodowało trwające przez wiele lat negatywne zjawisko ich „poprawiania” pod kątem atrakcyjności scenicznej. Dawne samodziały, drukowane płótna, stonowane kolorystycznie jedwabne adamaszki – zastępowane są przez współczesne tkaniny, czasem znacznie różniące się od pierwowzorów.
Strój cieszyński
Z kolei kostiumem scenicznym jest strój ludowy zakładany na występy przez członków zespołów folklorystycznych. W niektórych miejscowościach nie można sobie wyobrazić ważnych uroczystości religijnych lub państwowych bez udziału osób występujących w odświętnych strojach ludowych. Współcześnie w Polsce strój ludowy nigdzie nie jest już naturalnym, codziennym ubiorem mieszkańców danej okolicy. Niemniej współcześnie niektóre ambitne zespoły regionalne z omawianego terenu wybrały jako swój kostium sceniczny strój częstochowski, który został lepiej zbadany i opisany.
Słownikpolskiej bajki ludowejred. Violetta Wróblewska
Natomiast tylko w stroju rozbarskim, w jego uroczystej wersji, pojawił się element taki jak wierzcheń. Odświętnym nakryciem głowy kobiet z Piekar lub Rozbarku (ale nie z wiejskiej Dąbrówki) były białe czepce budy z kanicami, z doczepioną długą jedwabną wstęgą, zwisającą półkoliście na piersi. Do takiej niedzielnej letniej jakli kobiety zakładały wiśniową plisowaną spódnicę (wyjątkowo bez przyszytego stanika) i niedzielny fartuch – biały, woalowy, haftowany w kwiaty albo płócienny w paski z haftowanym białą nicią dolnym brzegiem. Szczupłe kobiety dla uzyskania cenionej kopiastości zakładały dodatkowo pod halki i kiecki tzw. Moryrok pod spódnicą kiecki był ważny, bo kiedy padał deszcz, kobiety dla ochrony przed nim zarzucały na głowę tylną część zewnętrznej spódnicy, moryrok bezpiecznie osłaniał wtedy bieliznę.
Strój wilamowski
Kolorowe chustki szatki i barwne kwiatowe aplikacje naszywane na kaftanach. Jak pisze Julita Ćwikła, znawczyni kultury ludowej ziemi raciborskiej, strój tego subregionu jest zbliżony do pszczyńskiego, ma jednak pewne charakterystyczne elementy odmienne, m.in. Dziewczynki ubierane były podobnie jak matki – w kiecki, jakle i fartuchy (świąteczne zdobione były skromnym haftem o motywach roślinnych). W użyciu były też plyjty – duże prostokątne chusty wełniane, składane szalowo, zazwyczaj w ciemną kratę, zakładane na głowę i ramiona jako wierzchnie okrycie. Pan młody już od początku XX wieku ubierał się do ślubu po miejsku – jego elegancję zapewniał surdut, szapoklak (składany cylinder), białe rękawiczki i biała muszka. W chłodnej porze roku zarzucały na ramiona zieloną chustę, najczęściej w turecki wzór.
Jako nakrycie głowy służył czarny filcowy kapelusz z prostym rondem zwany kanią. Brzegi obu tych części ubioru podszyte były od spodu czerwonym suknem, ponadto krawędź stojącego kołnierza i rozcięcia z przodu obszywano granatowym sznureczkiem. W Dąbrówce do dziś w czasie procesji Bożego Ciała baldachim niosą mężczyźni w oryginalnych ludowych strojach, odziedziczonych po przodkach. Spośród wszystkich subregionów Górnego Śląska tylko tu bowiem – właśnie w Dąbrówce Wielkiej – do współczesności zachował się męski strój ludowy, traktowany przez bogatych gospodarzy jako przedmiot dumy i wyznacznik prestiżu. Najdłużej strój ten przetrwał we wsi Dąbrówka Wielka (dziś dzielnica Piekar Śląskich), gdzie do lat 90. Wspomniane elementy stroju różniły się w szczegółach kroju czy zdobienia, ale zasada ich stosowania i łączenia w całość była wspólna.
To był ślad podążania za modą miejską (w stroju rozbarskim jednak spódnic nie skrócono). Zmienił się sposób zdobienia spódnic, w ich dolnej części układano zogibki, czyli zakładki albo naszywano kilka rządków czarnych wąskich wstążek bądź aksamitek. Na początku XX wieku na ziemi pszczyńskiej powszechnie przyjęły się bowiem jakle jako górna część ubioru.
Noszone też były trochę mniejsze płócienne chusty naramienne, drelichowe uochtusy. Głowy mężatek zdobiły ciekawie upięte wielkie płócienne chusty rożkowe zakładane na czepki z koronkowymi czółkami. W stroju góralek osobliwością były długie na około 120 cm czerwone wełniane nogawiczki – pończochy układane na nogach w drobne fałdki od kostek do kolan. Dolna część stroju góralki to dwie zapaski, tylna i przednia, zakładane na spódnicę, czyli obficie marszczoną pół-halkę z białego płótna. Dawne koszule były długie, ich dolną częścią można było owinąć uda dla ochrony przed szorstkim, „drapiącym” suknem spodni. Potrzeba wykonania niezbędnych części ubioru w zgodzie z tradycją dość długo podtrzymywała niektóre wyspecjalizowane usługi, na przykład związane z wyrobem sukna.
Strój Lachów Śląskich
- W stroju kobiecym z kolei w latach międzywojennych pojawiało się więcej elementów szytych z tkanin fabrycznych, np.
- Taki napierśnik często nazywany był orpantem – to nazwa przeniesiona z podobnej ozdoby stosowanej w stroju Jacków Jabłonkowskich.
- W wieku XIX folklor śląski zaczynają dokumentować Polacy.
- Niemniej Górale Żywieccy to bliscy sąsiedzi Śląskich, a ponieważ obie grupy etnograficzne czerpią z tradycji kultury pasterskiej, to nie dziwi podobieństwo ich strojów męskich.
Na kształt i zdobnictwo strojów ludowych noszonych w danej okolicy składała się zatem często praca wielu ludzi, niekoniecznie pochodzących z tej samej wsi. Obok tego rozwinęła się sfera usług, rzemiosł wiejskich i miejskich, pomocna w pozyskaniu niezbędnych części stroju. W foluszach niektóre tkaniny wełniane poddawano dalszej obróbce w wodzie i tak wytwarzano grube sukno. W odległych wiekach (aż do początku XIX wieku) prostą odzież chłopską szyto z samodziałowych tkanin lnianych, konopnych, wełnianych, także wełnianych na osnowie lnianej. Zachowane w rodzinach komplety odświętnych strojów ludowych wykorzystywane są przy szczególnych okazjach również współcześnie, co wskazuje na traktowanie ich jako wartości uroczystych.
Zanim omówione zostaną kolejne odmiany śląskich strojów ludowych warto podkreślić, że mimo istniejących pomiędzy nimi różnic posiadają one także cechy wspólne; wyjątkiem jest strój Górali Śląskich, który ma swoisty, odrębny charakter. Chodzi o strój mieszkańców położonej pod Gliwicami wsi nazywanej do 1945 roku Schönwald, przez sąsiadów używających śląskiej gwary zwanej Szywołdem. Innego rodzaju „zaginięcie” to przypadek stroju ludowego, dobrze opisanego w latach międzywojennych, który wszakże zniknął z pejzażu kulturowego naszej ziemi, bo „wyemigrował” wraz z ludźmi, którzy ten strój nosili. Podstawą kobiecego stroju były buroki, czyli układane w fałdy spódnice z samodziałowego pasiaka, zszywane ze stanikiem – ten początkowo był z tej samej tkaniny, ale po upowszechnieniu się lżejszych tkanin fabrycznych szyty był np.
Na chłodne dni etnodesign kobiety zakładały szpencery, czyli krótkie kaftany szyte z tkaniny wełnianej, zapinane na pasek z klamerką. Spódnica sukni uszyta była z tkaniny wełnianej, najczęściej w kolorze czarnym lub granatowym. Cieszyńskie suknie wcześnie, już na przełomie XIX i XX wieku, zdominowały garderobę mieszkanek Wisły, później także Brennej, w latach międzywojennych coraz częściej nabywały je młodsze góralki z Istebnej, które chciały paradnie wyglądać.